Aktualności

Survival klasy 4c i 4h

Uczniowie klasy IVc i IVh Będąc w pobliżu Trzebiatowa – w Chełmie Gryfickim pod opieką organizatorów wycieczki Parysa Trojana i Justyny Kostewicz wraz z opiekunem Marcinem Odżygóźdźiem, mieli okazję i możliwość po raz pierwszy poczuć się choć w niewielkim stopniu jakie szkolenie przechodzą żołnierze na poligonie wojskowym.

Tam gdzie my bawił się również w innym czasie znany i lubiany kabaret „Paranienormalni” Możecie go obejrzeć na krótkim reklamującym to miejsce filmiku.  Kliknij zdjęcie.

Nasi uczniowie wraz z opiekunami również mieli wspaniałą zabawę a pogodę do niej wręcz wymarzoną. Dzień bez deszczu zaoszczędził nam błota choć wszyscy byli na nie przygotowani.  Młodzież przechodziła musztrę żołnierską z krzykami nad głową co miało potęgować wspaniałe wrażenie konieczności podporządkowania się wydawanym rozkazom.

Ćwiczyliśmy pady przed wybuchającym granatem i nie ważne, że przygoda spotkania z ziemią była w piachu, żwirze, kłującej trawie itp. Rozkaz trzeba było wykonać i paść aby nie „zginać”. Strzelał do nas ukryty snajper trzeba było go znaleźć, podejść i unieszkodliwić. I trudno że trzeba było czołgać się w zaroślach, pokrzywach kto tego nie robił zostawał trafiony, a na pewno czół że oberwał.

Dzieci uczył się tworzyć kamuflaż z pobliskiej roślinności a następnie zdobyć niewidoczni przygotowane trofeum. Wyjaśnione było nam co to jest mina, jej rodzaje  jak ją ukryć oraz jak ukrytą znaleźć i rozbroić. Miedzy zmaganiami mieliśmy przepyszny posiłek jak na prawdziwego żołnierza przystało grochówka polowa. 

Czwarto-klasowi  żołnierze cały czas mieli co robić ledwie jedne manewry się kończyły to prawie bez „wytchnienia” rozpoczynały się następne. Zajęcia wspinaczkowe, przejazd 30 metrową nad stawem tyrolką, żołnierski tor przeszkód na czas z rzutem granatem do celu, budowanie zespołowe tratwy i przepłynięcie jeziorka, poznanie jednego z najbardziej niezawodnego karabinu na świecie AK-47.
Całą wojskową przygodę zwieńczył wręcz niesamowity przejazd w trudnym terenie wojskowym transporterem 6x6. Co to była za jazda.

Na koniec była zbiórka najlepsi i najbardziej wytrwali otrzymali upominki, a wszyscy certyfikaty przeszkolenia wojskowego w zakresie A1. Zasiedliśmy również po oficjalnym zakończeniu przy ognisku piekąc kiełbaski.

To był dzień pełen wrażeń zapraszamy do galerii i zdjęć z niektórych etapów naszej przygody.